Hej, mam na imię Ania i jestem studentką pierwszego roku na SGH. Od zawsze pasjonowały mnie podróże, więc gdy w październiku przekroczyłam progi uczelni, zaczęłam rozglądać się za możliwością wyjazdu za granicę.

Już na samym początku poszukiwań natknęłam się na plakat AIESEC zachęcający studentów do wzięcia udziału w zagranicznych praktykach rozwojowych. Nie zastanawiając się zbyt długo postanowiłam zaaplikować. Na początku czekał na mnie formularz w Internecie, potem rozmowa kwalifikacyjna, testy językowe, poszukiwanie w bazie odpowiedniego wolontariatu dla mnie, a na koniec spotkanie na Skypie z chińskim komitetem. Cały ten proces zajął mi dwa miesiąc, od października do grudnia. Informacja o tym, że dostałam się na projekt Hello China w Pekinie, dotarła do mnie w Wigilie, tak więc sprawiłam sobie fantastyczny prezent bożonarodzeniowy.

Moja przygoda miała zacząć się w marcu. Pozostały czas do wyjazdu, wykorzystałam na zbieranie informacji o chińskiej kulturze i zwyczajach, tak więc lodując w Pekinie miałam już pewną wiedzę, czego mogę się spodziewać.

Ty też marzysz o wyjeździe do Chin i poznaniu tej egzotycznej kultury? Odwiedź stronę https://exorientelux.pl/chiny i wybierz jedną z proponowanych wycieczek do Chin.

Chiny przywitały mnie piękną pogoda, a na lotnisku czekały na mnie dwie przesympatyczne dziewczyny z lokalnego komitetu- idealny początek wspaniałej przygody. Przez te dwa miesiące moim zadaniem było nauczanie w liceum o zrównoważonym rozwoju. Tego co się czuje stojąc przed pięćdziesięcioosobową klasą, nie da się opisać, to trzeba po prostu przeżyć! Uczniowie są skorzy do współpracy i bardzo chcą ćwiczyć swój angielski, dlatego poza obowiązkowymi zajęciami, często spotykałam się z nimi prywatnie, żeby po prostu porozmawiać, o tym jakiej muzyki słuchają, czy jakie są ich hobby. Ale nie samą pracą człowiek żyje.

W wolnym czasie starałam się jak najwięcej zwiedzać- Wielki Mur, Armia Terakotowa, Expo w Szanghaju, Zakazane Miasto, Świątynia Nieba, to tylko początek listy. Kultura chińska jest fascynująca i niezwykle ciekawa, bo tak bardzo inna od naszej. Po całym dniu zwiedzania, relaksowałam się w niezwykle urokliwych knajpkach lub szalałam na parkiecie, poznając tamtejsze nocne życie.

Czas spędzony w Chinach, okazał się być dla mnie niezapomnianym. Poznałam tam wspaniałych ludzi- uczniów, jak również innych wolontariuszy z całego świata. Był to dla mnie również test samodzielności i odpowiedzialności. Teraz chciałabym wyjechać na praktyki biznesowe, kto wie może Sri Lanka, albo Indie?

Świat stoi przed nami otworem trzeba mieć tylko odrobinę odwagi i podjąć ryzyko wyjazdu w nieznane. Jestem najlepszym dowodem na to, ze można i to już na pierwszym roku studiów!