Moja praca polegała na nauczaniu języka angielskiego( codziennie) i francuskiego( raz w tygodniu). Zajęcia miałam z klasami 3 i 4. Pomagałam przy sprawdzaniu i przeprowadzaniu testów, podliczaniu punktów, tworzeniu rankingów najlepszych uczniów, wypisywaniu świadectw szkolnych.

Byłam nie tylko samym nauczycielem, ale także pomocą dla nauczycieli. Poza tym pomagałam innemu wolontariuszowi w szukaniu firm gotowych wesprzeć naszą szkołę. Wspólnie wybraliśmy się do Kampali, a tam odwiedziliśmy wiele firm. Udało nam się zdobyć dużo cennych kontaktów i uzyskać pomoc jakiej chcieliśmy.

Przybywałam w małej wiosce, Kiwangala, gdzie pracowałam. Osobą, która się mną tam zajmowała był dyrektor i założyciel szkoły. AIESEC pomagał mi przez ten pierwszy tydzień, bo tyle czasu potrzebowałam.

Dzieliłam pokój razem z dyrektorem AIESEC na Makarere University, to on pokazał mi miasto, opowiedział o życiu w Ugandzie, zabrał do biura komitetu. Poznałam tamtejszych AIESEKOWCÓW, nie tylko członków, ale też wielu praktykantów z innych krajów. Widziałam jak pracują, jak rozmawiają z przyszłymi praktykantami. Miałam możliwość uczestnictwa w AIESEC party, byli tam wszyscy praktykanci, spędziliśmy miło czas.
Podsumowując, komitet (był –przyp.redakcja) bardzo otwary, bardzo miły i pomocny, bardzo dobrze się tam czułam, jak w domu.